Treści, dzięki którym będziesz lepiej działać
U mnie znajdziesz treści, które zainspirują cię do mądrzejszego działania. Znajdziesz też wiedzę jak tę inspiracje przekuć w działanie. Dzielę się wiedzą a nie opiniami. Bo mieć te drugie, to żadna sztuka.
Filtrowanie:
-
#nawyk_99
11.05.2018, spokojny cichy poranek w jednym z warszawskich hoteli. Przez okno z dwudziestego piętra rozpościera się widok na Stadion Narodowy. W oddali połyskuje Wisła. Widać Pragę i Saską Kępę. Na biurku zaś saszetka z Sundose. Ostatnia z 4, które zabrałem na czterodniowy wyjazd. Za chwilę rozpuszczę w wodzie zawartość jednej…
-
#nawyk_96
04.05.2018, popołudnie. Kolejny dzień tzw. „squat challenge”. od 23.04, przez 30 dni, 10 minut spędzę w pozycji przysiadu. Pełnego głębokiego przysiadu z stopami „przyklejonymi” do ziemi. Wszystko to, aby poprawić mobilność i zniwelować problemy ruchowe, które posiada każdy z nas. Słowiański przykuc – ta wyśmiewana przez niektórych pozycja, to nasz…
-
#nawyk_85
12.04.2018, budzę się rano z potwornym bólem gardła. Boli nie tylko gardło. Głowa pulsuje, mięnie ćmią. Najwyraźniej częste zmiany temperatur i lato tej wiosny po zimie tej wiosny nie przysłużyły się mi. Muszę się poddać chorobie. Idę do lekarza. Tam od razu propozycja antybiotyku. Pytam, skąd ten pośpiech. Czy infekcja…
-
#nawyk_78
29.03.2018, od 11:00-17:00 prowadzę galę (Demo Day) Space3AC. Jak co jakiś czas wcielam się w rolę konferansjera. Lubię to. To zupełnie inny rodzaj skupienia, niż w przypadku prowadzenia prelekcji. Intensywne skupienie i ciągła czujność. Odpowiedzialność za całość. W takich chwilach zdarza mi się zapomnieć o moim bardzo ważnym nawyku –…
-
#nawyk_77
28.03.2018, budzę się chwilę po 5:00. Za mną siedem i pół godziny dobrego snu. Nie muszę zrywać się od razu. Mam spokojne 20 minut na oddech. Mam też czas na rozgoszczenie się w moim ciele. Podkładam pod lędźwia twardą poduszkę. Głowę opieram na innej – tak wyprofilowanej, żeby kark był idealnie…
-
#nawyk_74
21.03.2018, wstaję wyjątkowo wcześnie. Na 8:00 mam umówioną fizjoetrapię, a chcę przed zdążyć z treningiem. Po fizjoterapii około 9:00 jestem już wolny. Spoglądam na listę zadań na ten dzień. Spoglądam na maile i naglę decyduje się na radykalny ruch. Wszsytko, absolutnie wszystko odkładam o jeden dzień. To do mnie zupełnie…
-
#nawyk_64
1.03.2018, powoli kończę intensywny dzień. Wiem, że nazajutrz rozpoczynam wcześnie od treningu nordic walking o 5:50. Na krześle w sypialni układam ubrania na trening. Pedantycznie i systemowo. W kolejności ubierania. Wiem, że w ten sposób rano będzie mi o wiele łatwiej. Zalewam też owsiankę i przygotowuję ubrania, w których prowadzić…
-
#nawyk_63
27.02.2018, 21:20. Wchodzę do sypialni i przygotowuję się do spania. Wietrzę szybko pokój i ustawiam optymalną temperaturę do spania. 18º. Pedantycznie układam poduszki tak by było mi wygodnie. Zasłaniam rolety. Będzie idealnie ciemno, idealnie cicho. Kładę się do łóżka i przez 20 minut czytam książkę. Papierowe wydanie, by niepotrzebnie nie…
-
#nawyk_62
25.02.2018, 5:55. Wychodzę na poranny trening Nordic Walking. Jest zimno. Bardzo zimno. Odczuwalna temperatura około – 15º. W tych warunkach idzie się inaczej niż zazwyczaj. Trzeba uważać na spokojne oddychanie nosem, by zimne powietrze nie wpadało bezpośrednio do gardła. Po 6 kilometrach zaczynam czuć przemarzające palce u rąk. Na brodzie…
-
#nawyk_59
21.03.1923, Carl Jung wstał jak zwykle o godzinie 7:00. Słońce powoli gramoliło się nad horyzont nad jednym z piękniejszych Szwajcarskich jezior. Jung zbudował tu swoje sanktuarium. Jego najważniejszą częścią był prosty dwupiętrowy budynek z kamienia, który nazwał Wieżą. Tam, po obfitym śniadaniu pracował bez przerwy przez dwie godzinny oddając się…
-
#nawyk_57
15.02.2018, koniec bardzo intensywnego dnia. Rano wizyta w studiu TVN, potem wystąpienie na konferencji. Wieczorem premiera książki i spotkanie autorskie. Po tych wszystkich wydarzeniach wracam do domu. Tam niespodzianka. Na poczcie nowy mail. Od osoby, która oglądała wywiad w telewizji. Mail przykry. Dużo w nim uogólnień. Autorka pisze, że nie…
-
#nawyk_55
11.02.2018, jak (prawie) co wieczór jestem w łóżku o 21:30. Zanim zasnę – poczytam jeszcze przez 30 minut. Nie wybieram jednak niczego, co związane z pracą. Żadnych badań, żadnych opracowań. Nic, co mogłoby mnie niepotrzebnie rozbudzać. Przed snem wybieram beletrystykę. Czytam papierowe wydania – tak, by białe światło ekranów, czy…














