#nawyk_13

Opublikowano Kategorie Tak tylko mówięTagi , ,

13.09.2017, moja znajoma udostępnia sensacyjny wpis. Nagłówek obliczony na szybki efekt – Panika, szok! Wybuch w centrum Londynu. Zobacz zdjęcia. Szybko sprawdzam rzetelność tej informacji – taki mam nawyk. Serwisy zagraniczne milczą. BBC – nic. CNN – nic. Brak jakichkolwiek informacji, poza tą na jej newsfeedzie z wątpliwego źródła (pikio.pl). Nie było takiego zamachu. Piszę więc do niej – skąd ta informacja. Ona mówi, że jej znajoma – bardzo oczytana – to wrzuciła, więc ona udostępniła. Mówi też, że ma nadzieję, że to nieprawda.

Ja zaś mam nadzieję, że częściej uruchamiać będzie nawyk weryfikowania. Szczególnie tych informacji, które nam pasują do oglądu świata, albo które tak pięknie pozwalają nam ośmieszać rządzących i wrogów. Niedawno przeciwnicy obecnej władzy mieli heheszki z zakupów Morawieckiego w sklepie z energetykami za złotówkę. Nie jestem fanem ministra. Nie jestem fanem tej władzy. Ale nie jestem też fanem udostępniania, bez jakiejkolwiek refleksji. A tym bardziej nie jestem fanem łagodzenia dysonansu poznawczego, gdy okaże się, że coś nie jest tym, czym być miało.

Mój nawyk weryfikowania ma służyć dochodzeniu do prawdy – do odpowiedzenia na pytanie – jak jest. Mam świadomość mechanizmów motywowanego rozumowania i błędu konfirmacji. Mam świadomość potężnej plemiennej kategorii, jaką jest NASZOŚĆ. Ale zamiast mieć rację, wole wiedzieć jak jest. Nawet jeśli moje ego będzie płakać.

Wykształć w sobie nawyk – pytaj, skąd wiem to co wiem. Dlaczego tak łatwo mi się z czymś zgodzić. Dlaczego tak bronię swego stanowiska. Dlaczego udostępniam, to co udostępniam. I czy w ogóle przy tym myślę. I co robię, gdy okazuję się, że nie miałem racji.