LAJK ZA LAJK, CZYLI psychologia społeczna w mediach społecznościowych

Opublikowano Kategorie Bez kategorii

Wpis będzie krótki, bo nie ma się co rozwodzić – mechanizmy wywierania wpływu są proste jak konstrukcja gwoździa. Ponieważ wszyscy jesteście na FB i wszyscy podejmujecie jakieś aktywności, to kwiecistą metaforą lajka wyjaśnię wam to, co już raz opisał Cialdini (opisał, a nie wymyślił, bo mechanizmy psychologii społecznej są prastare jak Cher).

Tak więc jeśli ktoś polubi wasz wpis to najczęściej jest to wynik reguły wzajemności. Wy polubicie wpis X, a X po chwili polubi wasz wpis. Tak jesteśmy skonstruowani, że mamy nieodpartą chęć odwdzięczania się.

Jeśli zobaczycie pod jakimś wpisem 500 lajków, to polubicie go z większą ochotą niż ten pod którym sterczy samotny lajk autora wpisu (swoją drogą „jak można lubić własne wpisy”). To z kolei przykład na społeczny dowód słuszności. Im większe stado (niekoniecznie baranów) coś lubi, to tym większe prawdopodobieństwo, że się do nich przyłączysz.

Jeśli w tickerze wyskoczy Wam, że wasz szef/celebryta/osobowość/ktoś z TVN coś polubił, to Wy też pogalopujecie za tym linkiem. To z kolei reguła autorytetu.

Im bardziej gdzieś nas nie chcą, tym bardziej chcemy tam być – to reguła niedostępności. Jakieś przykłady w mediach społecznościowych? No choćby grupy, do których się nie możemy dostać, albo ludzie, którzy uparcie nie odpowiadają na nasze zaproszenia.

Konsekwentnie klikasz na coś? To nic dziwnego – w końcu reguła konsekwencji jest dość silna. Nie zachowując konsekwencji działania, czujemy dysonans poznawczy. Dlatego czasem trudno nam się oderwać od jakiegoś działania – nawet jeśli jest głupie, czasochłonne i zupełnie irracjonalne.

Reguły wpływu najlepiej opisła Cialdini – nie są niczym nowym ani przełomowym. W każdej ludzkiej aktywności będą się przejawiać, regulując nasze działania. Warto je poznać. Ot tak dla czystego snobizmu. O tym jak je wykorzystywać w mediach społecznościowych więcej na moich szkoleniach.