Błędy, tożsamość i uśmiechnięty Kahneman

Daniel Kahneman uśmiecha się za każdym razem, gdy mówi I was wrong (myliłem się). To…

651 słów
3 minuty
651 słów
3 minuty

Przed Tobą

651 słów
Ich czytanie zajmie Ci około
3 minuty
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Poznasz Kahnemana i jego nietypowy uśmiech
  • Odkryjesz teorię ego depletion
  • Zobaczysz jak ciężko przyznać się do błędu
  • Dowiesz się jakie są tego przyczyny

Daniel Kahneman uśmiecha się za każdym razem, gdy mówi I was wrong (myliłem się). To nie uśmiech sarkastyczny. Nie uśmiech jokera. Nie sardoniczny – charakterystyczny grymas twarzy w przebiegu tężca. Bo Kahneman – laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii – nie choruje na tężca. A już na pewno nie za każdym razem, gdy mówi I was wrong.

Uśmiech Kahnemana to uśmiech człowieka, który wyżej ceni intelektualną pokorę wobec faktów niż „posiadanie racji”. 

Kahneman tłumaczy swoje zadowolenie w prosty sposób. Za każdym razem kiedy się myli ma możliwość aktualizacji swojej wiedzy. I nie czuje tęsknoty za starą wiedzą. Z radością przyjmuję nową. Chcę być taki jak Daniel Kahneman. A nie zawsze jestem – zwłaszcza w kwestiach, w których chodzi o wiedzę, przekonania czy narracje, na których budowałem swoją tożsamość. Prywatną czy zawodową. 

Jakiś czas temu – podobnie zresztą jak Angela Duckworth, Kelly McGonigal i wielu innych psychologów i psycholożek byłem przekonany o prawdziwości i rzetelności teorii o tzw. ego depletion. To teoria giganta psychologii społecznej Roya Baumeistera, z którym zresztą nawet przeprowadziłem wywiad dla Malemana

Swoją teorię Baumeister oparł na badaniach. Dowodził w nich, że siła woli wyczerpuje się wraz z jej nadużywaniem. Czyli jeśli w ciągu dnia musisz często korzystać z zasobów siły woli, to pod koniec dnia trudno ci się będzie powstrzymać przed pokusami. Baumeister – a za nim wielu psychologów – porównywali siłę woli do mięśnia. Jak przetrenujesz, to słabniesz. 

Te badania cytowałem nawet w moich fiszkach Jak się mądrze motywować?. Nie wiedziałem wtedy, że wielu doktorantów zaczęło replikować badania mojego guru. I te replikacje nie potwierdzały wniosków Baumeistera. A to oznacza jedno – teoria została sfalsyfikowana. W nauce to nic złego. Po porostu naturalna kolej rzeczy. Bo w nauce chodzi o dochodzenie do prawdy. A nie o to, kto ma rację. 

Być może dlatego Kahneman uśmiecha się, gdy się myli. Jednak on – nawet w świecie nauki – jest wyjątkiem. Szczególnie w naukach społecznych mamy duży problem. Zimbardo nie chce dyskutować o swoim eksperymencie więziennym – mimo iż wykazano potężne uchybienia metodologiczne. Eysenck fałszował wyniki swoich badań – przez co duża część badaczy w obszarze psychologii osobowości straciła grunt pod nogami. Nie wspominając o wykładowcach. Bo to trochę jak uczyć astronomii rok po przewrocie kopernikańskim. 

Z czego wynika to niechęć do przyznania się, że się mylimy? Prawdopobnie ze przekonania, że błąd, czy też przyznanie się do błędu to oznaka słabości. A nie intelektualnej pokory. 

Trudniej też przyznać się do wiary w nieprawdę, gdy ta nieprawda to fundament naszej tożsamości. Człowiek dąży do spójnego, konsekwentnego opowiadania o świecie i sobie samym. Nasze narracje o sobie tworzymy na podstawie tego, że jesteśmy Skorpionem, prawopółkulowcem czy wzrokowcem lub słuchowcem. A potem okazuje się, że znaki zodiaku są irracjonalne, a podział na prawo- i lewopółkulowców to mit

Albo wydajemy z budżetu firmy kilkadziesiąt tysięcy, żeby przebadać wszystkich pracowników za pomocą Structogramu™ czy innych „kolorów mózgu”. A potem dowiadujemy się, że równie dobrze mogliśmy zaprosić wróżkę Benitę. Bo te metody badania mają podobną rzetelność. Wtedy po prostu trudno nam powiedzieć – myliliśmy się, daliśmy się nabrać. 

Mi też jest cieżko. Ale już kilka razy mówiłem publicznie „myliłem się”. Przychodzi mi to z większą łatwością odkąd swoją tożsamość buduję na moich wartościach, intelektualnej pokorze i na ciekawości. I na przekonaniu, że tylko dzięki myleniu się możemy aktualizować swoją bazę danych. I opowieść o sobie samym. 

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

3 minuty
651 słów
Błędy, tożsamość i uśmiechnięty Kahneman Daniel Kahneman uśmiecha się za każdym razem, gdy mówi I was wrong (myliłem się). To nie uśmiech sarkastyczny. Nie uśmiech jokera. Nie sardoniczny – charakterystyczny grymas twarzy w przebiegu tężca. Bo Kahneman – laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii – nie choruje na tężca. A już na pewno nie za każdym razem, gdy mówi I […]