Wszyscy jesteśmy pisowcami, czyli o radykaliźmie na FB

Na Facebooku jest milusińsko. Nie ma przycisku nie lubię. Nie ma złych emocji. Nie ma…

209 słów
Mniej niż minuta
209 słów
Mniej niż minuta

Przed Tobą

209 słów
Ich czytanie zajmie Ci około
Mniej niż minuta
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Poznasz prawdę o negatywnych i niepopularych komentarzach
  • Zobaczysz jak działa grupa w chwili odmiennej od mainstreamu
  • Znajdziesz plusy w konstruktywnej krytyce
  • Naucz się reagować na krytykę

Na Facebooku jest milusińsko. Nie ma przycisku nie lubię. Nie ma złych emocji. Nie ma radykalnych poglądów. Wszyscy się do siebie uśmiechamy jak Monika Richardson na bankiecie. Ale wystarczy powiedzieć coś niepopularnego i wrzucić komentarz, który nie pozostaje w zgodzie z mądrością i przekonaniami stada. Wtedy zaczyna się lincz werbalny. Mechanizm ten obserwuję za każdym razem kiedy delikatnie zwracam uwagę na brak logiki wypowiedzi, literówkę, czy po prostu mijanie się z prawdą osoby, która coś tam sobie postuje. Od razu zaczyna się obława i wszelkie mechanizmy dynamiki grupy, znane tym, którzy mieli przyjemność poczytać sobie coś z psychologii społecznej. Nagonka jest tym dotkliwsza im seksowniejszy, bogatszy, bardziej lubiany lub wpływowy jest obiekt ataku… pfu, nawet nie ataku, po prostu delikatnej krytyki. Po takim psztyczku każdy reaguję na nas z równym zrozumieniem co Antonii Macierewicz na Gazetę Wyborczą.  A szkoda, bo jest na to metoda… Sam zresztą się o tym przekonałem – wystarczy przykryć kocykiem zranione ego, pochylić się nad swą zdeptaną samooceną i zastanowić się, czy ktoś, kto zwraca nam na coś uwagę, nie robi tego po prostu w dobrej wierze, a nie dlatego, że chce nas posłać do Berezy Kartuskiej.

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Pokrewne treści

Pokrewne treści

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

Mniej niż minuta
209 słów
Wszyscy jesteśmy pisowcami, czyli o radykaliźmie na FB Na Facebooku jest milusińsko. Nie ma przycisku nie lubię. Nie ma złych emocji. Nie ma radykalnych poglądów. Wszyscy się do siebie uśmiechamy jak Monika Richardson na bankiecie. Ale wystarczy powiedzieć coś niepopularnego i wrzucić komentarz, który nie pozostaje w zgodzie z mądrością i przekonaniami stada. Wtedy zaczyna się lincz werbalny. Mechanizm ten obserwuję za każdym […]