TEDx Gdańsk – moje refleksje

6.12.2012 miałem zaszczyt, przyjemność, radość i co tam jeszcze można mieć, wystąpić na pierwszej edycji…

343 słowa
2 minuty
tedx gdansk piotr bucki
343 słowa
2 minuty

Przed Tobą

343 słowa
Ich czytanie zajmie Ci około
2 minuty
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • PoznaszTEDx i mój udział
  • Sprawdzisz jak relacje z ludźmi mogą uspokoić
  • Przedstawię Ci jak wyglądał mój występ

6.12.2012 miałem zaszczyt, przyjemność, radość i co tam jeszcze można mieć, wystąpić na pierwszej edycji Gdańskiego TEDx. Fanem samej idei jestem od dawna. Z tym większą radością przyjąłem jeszcze w sierpniu zaproszenie. Wtedy byłem spokojny, wiedziałem o czym będę chciał mówić, miałem w głowie pewną wizję tego jakie wątki chcę przedstawić… Mijały miesiące i nagle pojawił się lęk. Im więcej obejrzanych prelegentów, im więcej niewiarygodnych idei, które naprawdę zmieniają świat, tym bardziej moja propozycja wydawała mi się nieistotna, a kompetencje niewystarczające. Potem nadszedł ostateczny czas konfrontacji ze sobą i swoimi wizjami – przygotowanie prezentacji i przejście w etap kreacji. Przygotowanie prezentacji zawsze mnie uspokaja – pozwala nadać strukturę myślom, zakorzenić wątki. Najbardziej jednak uspokoiło mnie spotkanie z wspaniałą, energetyczną grupą młodych ludzi z Toastmasters. Dostałem od organizatorów szansę wypróbowania sił i zaprezentowania przedpremierowego moich idei przed nimi. I było niesamowicie. Do dziś mam od nich wszystkie notatki z informacjami zwrotnymi na temat wystąpienia. Potem zaś przyszedł sam czwartek 6.12.2012. Zaraz po pracy pojechałem do Gdańskiego Teatru Miniatura, gdzie wraz z innymi prelegentami miałem okazję oswoić się ze sceną. No i po próbie przyszedł czas na wystąpienia. Nie pamiętam w sumie jak było i co czułem… Mogę tylko przypuszczać, że to co zawsze – lekki niedosyt. Przecież zawsze może być lepiej ciekawiej. I mówię tu oczywiście o moim wystąpieniu, bo wszystkie pozostałe żadnego niedosytu nie pozostawiły. Co chyba mnie najbardziej ucieszyło, to fakt, że całkiem chyba przypadkowo główne wątki poszczególnych wystąpień w piękny sposób się przeplatały. I to chyba było najpiękniejsze. Ludzie z różnych dziedzin, z różnymi pomysłami na życie, mówiący ze swoich perspektyw o przekraczaniu barier. Czekam na filmy z wystąpień, choć wiem, że swój będę oglądał jak surowy sędzia…

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

2 minuty
343 słowa
TEDx Gdańsk – moje refleksje 6.12.2012 miałem zaszczyt, przyjemność, radość i co tam jeszcze można mieć, wystąpić na pierwszej edycji Gdańskiego TEDx. Fanem samej idei jestem od dawna. Z tym większą radością przyjąłem jeszcze w sierpniu zaproszenie. Wtedy byłem spokojny, wiedziałem o czym będę chciał mówić, miałem w głowie pewną wizję tego jakie wątki chcę przedstawić… Mijały miesiące i nagle […]