#tak_tylko_pytam_21

19.05.2017, znajomy wrzuca zdjęcie zrobione obcemu (jak mniemam) mężczyźnie. Z ukrycia. Facet jest otyły. Ma…

222 słowa
Mniej niż minuta
222 słowa
Mniej niż minuta

Przed Tobą

222 słowa
Ich czytanie zajmie Ci około
Mniej niż minuta
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Zobaczysz jak łatwo możemy obrażać lub ośmieszać innych nieświadomie
  • Odkryjesz brak empatii w społeczeństwie
  • Podkreślę ważność własnej refleksji
  • Dowiesz się o odpowiedzialności za słowa

19.05.2017, znajomy wrzuca zdjęcie zrobione obcemu (jak mniemam) mężczyźnie. Z ukrycia. Facet jest otyły. Ma nie najmodniejsze kąpielówki. Zdjęcie jest z plaży. Znajomy komentuje – pisze, zdjęcie z okolic Zatoki Sztuki. Kształty chyba Rubensowskie. Zastanawiam się, czy myślimy co tak naprawdę robimy ośmieszając kogoś nieświadomie publicznie. Zupełnie poza jego kontrolą. Jakbyśmy nie widzieli co pokazujemy. Też kiedyś zrobiłem coś podobnego. Do dziś bardzo tego żałuje. Dzień wcześniej Kosiniak-Kamysz mówi (w sprawie uchodźców) w wywiadzie radiowym, że będziemy przyjmowali sieroty i matki z dziećmi, a mężczyzn nie. Zastanawiam się, czy on w ogóle myśli, co mówi. I czy widzi na przykład sceny rozdzielania rodzin oczami wyobraźni. Jakbyśmy nie słyszeli co mówimy.

Bezrefleksyjność. Brak podstawowych elementów empatii poznawczej i empatii emocjonalnej. Efekt jest ważniejszy niż słowa – Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Łatwo o tym zapomnieć. Przecież to tylko zdjęcie. Przecież to tylko słowa.

Dziś tak tylko pytam o to, czy kierujesz się refleksją zanim wyśmiejesz czyjś wygląd. Albo wygłosisz mocny pogląd. Czy słyszysz to, co mówisz?


Daniel Coleman, Inteligencja emocjonalna, Wydawnictwo Media Rodzina

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

  • Dlaczego tak trudno zawrócić?

    Dlaczego tak trudno zawrócić?

    O dwóch kuzynach z rodziny złych decyzji Kiedy 22 tysiące ludzi ginie przez upartego Francuza Efekt utopionych kosztów to taki cudny błąd poznawczy, którym ekonomia behawioralna może spokojnie skopać tyłek ekonomii tradycyjnej. Ta tradycyjna z pełną powagą zdaje się mówić, że „tylko teraźniejsze oraz przyszłe zyski i koszty powinny mieć…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

Mniej niż minuta
222 słowa
#tak_tylko_pytam_21 19.05.2017, znajomy wrzuca zdjęcie zrobione obcemu (jak mniemam) mężczyźnie. Z ukrycia. Facet jest otyły. Ma nie najmodniejsze kąpielówki. Zdjęcie jest z plaży. Znajomy komentuje – pisze, zdjęcie z okolic Zatoki Sztuki. Kształty chyba Rubensowskie. Zastanawiam się, czy myślimy co tak naprawdę robimy ośmieszając kogoś nieświadomie publicznie. Zupełnie poza jego kontrolą. Jakbyśmy nie widzieli co pokazujemy. […]