Pasek postępu i czekanie na światłach – jak zmiana perspektywy wpływa na nastrój.

7 minut czekania to 7 minut czekania. Tak powiedziałby pewnie każdy rozsądny pasażer londyńskiego metra.…

823 słowa
4 minuty
823 słowa
4 minuty

Przed Tobą

823 słowa
Ich czytanie zajmie Ci około
4 minuty
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Dowiesz czym jest percepcja czasu
  • Zobaczysz wpływ widocznego postępu
  • Odkryjesz jak projektowane są aplikacji aby manipulować nasz percepcją czasu

7 minut czekania to 7 minut czekania. Tak powiedziałby pewnie każdy rozsądny pasażer londyńskiego metra. W końcu minuta to miara kwantyfikowana. Składa się z 60 sekund. Jednak kilka lat temu londyński transport publiczny (Transport for London) zrobił coś co sprawiało, że 7 minut trwało krócej niż inne 7 minut.

Wprowadzili tablice z dynamicznie zmieniającym się czasem oczekiwania na kolejny pociąg metra. Takie odliczanie do startu. Przy czym start oznaczał po prostu wjazd pociągu na peron. Teoretycznie nie powinno być różnicy pomiędzy czekaniem 7 minut bez odliczania, a czekaniem 7 minut, które na tablicy zmieniają się w ciągu sekundy w 6:59, 6:58, 6:57 i tak dalej aż do zera.

Tymczasem okazuje się, że wystarczy dać ludziom tak proste rozwiązanie a ich poziom zadowolenia z korzystania z usług metra wzrasta. Podobnie jak poczucie szybciej upływającego czasu.

Dziś takie rozwiązanie stosuje się w wielu krajach. Ta czysto psychologiczna korzyść jako odczuwają pasażerowie ma znaczenie. Daje nam poczucie, że świat jest w ruchu. I że pociąg się przybliża.

Podobne znaczenie ma pasek postępu w twoim komputerze.

Bez względu na to, czy przyjmuje tradycyjną formę paska, czy dopełniającego się wycinkami koła, ma jedno zadanie. Utwierdzić cię w przekonaniu, że w aplikacji czy urządzeniu coś się dzieje. I że dzieje się w dobrym kierunku.

To też daje korzyść psychologiczną.

Być może myślisz sobie, że to bez znaczenia, czy widzisz postęp ściągającego się pliku czy transferu danych z aplikacji WeTransfer. Przecież jak się ściągnie, to się ściągnie. Jak się doładuje, to się doładuje. Nie ma znaczenia, czy będziesz przy tym śledzić postęp procesu.

Otóż okazuje się, że ma.

W 1984 roku to zjawisko postanowił zbadać Brad A. Myers. Z jego badań, opublikowanych w 1985 roku pod tytułem The importance of percent-done progress indicators for computer-human interfaces, wynika, że to czy wskaźnik pokazuje rzeczywisty realny postęp operacji, nie ma dużego znaczenia. Największe znaczenie ma to, że w ogóle taki wskaźnik jest. I że na ekranie coś się dzieje.

Można założyć, że pasek postępu po prostu pozwala nam szacować czas pozostały do zakończenia operacji. I że ten oszacowany czas zdecydujemy się spędzić w jakiś produktywny sposób. Otóż badania Myersa pokazują, że niekoniecznie. Pasek postępu bardzo skutecznie skupia i utrzymuje naszą uwagę. Trochę tak jakby czekanie zamieniało się nieomal w przygodę pod tytułem „Postęp, dzieją się wspaniałe rzeczy”.

Te odkrycia Myersa, sprawiły, że dziś wielu twórców aplikacji projektuje paski postępu niekoniecznie tak, aby pokazywały rzeczywisty postęp. Lecz tak, by grać z nami w subtelną psychologiczną grę.

Jeśli pasek porusza się w jednostajnym, monotonnym tempie, będziemy rozczarowani. Nasz mózg uzna, że czas się wlecze. Jeśli dla odmiany pierwszy ruch będzie gwałtowny, szybki i pasek uzupełni się prawie w 50% jednym mgnieniem, będziemy zaskoczeni. Jak szybko, jak wspaniale. Potem już pasek może poruszać się wolniej, by znów przyspieszyć i na sam koniec zwolnić.

Wydaje ci się to bez znaczenia? A jednak – badania potwierdzają, że tak drobne szczegóły mają potężne znaczenie dla naszego funkcjonowania. I dobrostanu.

A nawet bezpieczeństwa!

Wskazują na to południowo-koreańskie eksperymenty ze światłami ruchu. Wprowadzono tam czerwone światła z czytelnym odliczaniem, wskazującym ile jeszcze czasu zostało do zmiany na zielone. Z czasem spadła liczba wypadków. Dlaczego? Bo spadła agresja drogowa i zniecierpliwienie. Kierowców koiła świadomość, ile czasu jeszcze mają czekać.

Chiny wprowadziły podobny eksperyment. Z małą zdawałoby się różnicą. Wskaźniki odliczały czas do zmiany przy światłach czerwonych i zielonych. I tam liczba wypadków wzrosła. Dlaczego? Bo wzrosła liczba kierowców, którzy potraktowali ten wskaźnik jak wyzwanie. I szarżowali.

To samo rozwiązanie. Inny kontekst. Inny skutek psychologiczny.

Rzeczywistość i nasze postrzeganie rzeczywistości to dwie różne sprawy. 7 minut czekania płynie szybciej, gdy widzimy sekundy przybliżające nas do punktu zero. Czekanie na zmianę światła z czerwonego na zielone staje się znośniejsze, gdy widzimy jak długo jeszcze do zmiany zostało.

Następnym razem, gdy spojrzysz na pasek postępu, pomyśl o tym, że ktoś kto go dla ciebie projektował, zadbał o ciebie. I o to, by czas upłynął ci szybciej. Kto wie – może nawet ciekawiej.


Brad A. Myers, The importance of percent-done progress indicators for computer-human interfaces, CHI ’85: Proceedings of the SIGCHI Conference on Human Factors in Computing SystemsApril 1985 Pages 11–17

Chang, Joonho, Jung, Kihyo,  Effects of Traffic Signals with a Countdown Indicator: Driver’s Reaction Time and Subjective Satisfaction in Driving Simulation, Journal of the Ergonomics Society of Korea, Volume 36 Issue 5


Photo by Tim Gouw from Pexels

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

4 minuty
823 słowa
Pasek postępu i czekanie na światłach – jak zmiana perspektywy wpływa na nastrój. 7 minut czekania to 7 minut czekania. Tak powiedziałby pewnie każdy rozsądny pasażer londyńskiego metra. W końcu minuta to miara kwantyfikowana. Składa się z 60 sekund. Jednak kilka lat temu londyński transport publiczny (Transport for London) zrobił coś co sprawiało, że 7 minut trwało krócej niż inne 7 minut. Wprowadzili tablice z dynamicznie zmieniającym się […]