#nawyk_16

23.11.2017, po szkoleniu i konsultacjach w Rybniku. Pełen nowych pomysłów wsiadam do pociągu. Nowe pomysły…

351 słów
2 minuty
351 słów
2 minuty

Przed Tobą

351 słów
Ich czytanie zajmie Ci około
2 minuty
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Dowiesz się jak definiuje swoje lęki
  • Przedstawię CI ocenę kosztów zaniechania
  • Zapamiętasz aby wyrobić nawyk analizowania decyzji

23.11.2017, po szkoleniu i konsultacjach w Rybniku. Pełen nowych pomysłów wsiadam do pociągu. Nowe pomysły wkrótce rodzą drobne lęki. Drobne lęki związane z odważnymi decyzjami. Zaczynam planować nowy rok. Zacznę jednak od zdefiniowania tego, czego się boję. Muszę wiedzieć, co będzie mnie podskórnie powstrzymywało. Co sprawi, że sam będę torpedować swoje cele. Zaczynam – jak zwykle – od pisania.

Najpierw stawiam tezę. Zaczynam od zapisania zdania, które zaczyna się od słów: Co będzie jeśli… Na przykład: Co będzie jeśli na pół roku wyjadę by podróżować po świecie i nie będę pracować. Potem robię tabelę z trzema kolumnami. W pierwszej – co najgorszego może się stać. Czyli to czego się najbardziej obawiam. W drugiej – jak mogę zapobiec temu najgorszemu scenariuszowi. W trzeciej – co zrobię jeśli ten najgorszy scenariusz się spełni.

Definiowanie lęków nie jest oznaką słabości. To nawyk ludzi szczerych. A szczerość dużo kosztuje. Szczególnie ta wobec siebie. Opisanie lęków i opracowanie kolumn w tabeli daje nam szansę na wgląd w siebie. I ocenę, czy to naprawdę takie straszne. Świadomość, że dam sobie radę.

To jednak nie koniec. Pod tabelą piszę, jakie będą korzyści z tego działania. Czyli w tym przypadku, jakie będą korzyści z półrocznej podróży po świecie. To najczęściej najprostsza część. Po niej jednak następuje najtrudniejsza. Trzeba sobie jasno odpowiedzieć, jaki będzie koszt zaniechania. Co będzie jeśli będziesz tkwić w tej sytuacji. To ważny moment. Każdy z nas ulega czemuś, co Kahneman, Thaler i Knetsch nazwali status quo bias. Preferujemy to co znamy. Nie definiujemy nawet tego, czego się boimy.

Przy podejmowaniu decyzji – zwłaszcza tych, w których chcesz zerwać ze status quo – przeprowadź taką analizę. Zrób z tego nawyk. Po prostu sięgnij po kartkę i zrób taką analizę.


Donald Robertson, Stoicism and the Art of Happiness, Teach Yourself

Rafał Żak, Jak wygrać z manipulacją?, Wydawnictwo Cztery Głowy

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

2 minuty
351 słów
#nawyk_16 23.11.2017, po szkoleniu i konsultacjach w Rybniku. Pełen nowych pomysłów wsiadam do pociągu. Nowe pomysły wkrótce rodzą drobne lęki. Drobne lęki związane z odważnymi decyzjami. Zaczynam planować nowy rok. Zacznę jednak od zdefiniowania tego, czego się boję. Muszę wiedzieć, co będzie mnie podskórnie powstrzymywało. Co sprawi, że sam będę torpedować swoje cele. Zaczynam – jak […]