MY 1O TECH LOVES OF 2012

Koniec roku – bez podsumowań się nie obejdzie. Ja jednak nie będę pisał o Euro,…

656 słów
3 minuty
656 słów
3 minuty

Przed Tobą

656 słów
Ich czytanie zajmie Ci około
3 minuty
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Okryjesz czemu wolę iPad mini
  • Dowiesz się jak bardzo doceniam iPhone 5
  • Poznasz moje nieodzowne narzędzia pracy
  • Zobaczysz gdzie sprawdzam newsy
  • Przeczytasz za co tak naprawdę kocham technologie

Koniec roku – bez podsumowań się nie obejdzie. Ja jednak nie będę pisał o Euro, trotylu, Olimpiadzie, spermie Olewnika, Siwiec, Grycankomanii, czy Dodzie w wannie. Napiszę o moich ulubionych dziesięciu tech rzeczach, które sprawiają, że moje życie jest piękne, łatwe i przyjemne jak piosenki Feela. Tak na serio, to przyznaję, że technologia zmienia moje życie – najczęściej na dobre, choć czasem mam wrażenie, że rację ma Sherry Turkle, która w swoim wystąpieniu na TEDx wykazuje zagrożenia, które niesie technologia. Tak czy inaczej, ze świadomością zagrożeń opowiem Wam o moich dziesięciu miłościach. Niektóre wróciły, niektóre się dopiero pojawiły, inne odkryłem zupełnie na nowo. Wszystkie żyją w zgodzie, choć czasami kłócą się o moje względy.

1. iPad mini – totalnie zdetronizował iPada (nawet nowego). Gdybym wiedział, że będzie wersja mini, to nigdy nie kupowałbym tej wielkiej cegły. Wielkość idealna, waga genialna. Po prostu love @ first sight.

2. iPhone 5 – długo się wahałem, długo odwlekałem tę wątpliwą przyjemność położenia na stole 3 kafli w zamian za kolejnego. Pech (szczęście?) chciał, że 4s padł na podłogę i nie przeszedł crash testu. No i trzeba było kupić bezwarunkowo. Nie żałuję. Może szału nie ma, ale jeśli chodzi o kilka aspektów (komfort rozmowy, zdjęcia, panorama) to naprawdę miło. Siri nadal mnie wzrusza tak bardzo jak kariera Siwiec, ale… niech sobie będzie.

3. Evernote – powrót syna marnotrawnego. Nigdy nie mogłem zakumać o co chodzi z tą aplikacją, dopóki nie zacząłem jej po prostu używać – nałogowo! Koniecznie jednak trzeba mieć evernote webclip jako rozszerzenie Chrome. Inaczej ta cała zabawa nie ma sensu.

4. Feedly – wygrało z Flipboardem. W sumie sam nie wiem dlaczego – może dlatego, że przewracanie kartek jest może i fajne, ale mało użytyczne. Tak czy inaczej każdy dzień rozpoczynam od przejrzenia feedly i mocnej kawy jeszcze w łóżku. Zachowuję, wysyłam, czytam i mogę wstawać.

5. Pages – nie wiem jak można zarządzać skutecznie 16 Fanpage’ami bez tej aplikacji. Srsly – próbowałem Hootsuite, Buffera, ale i tak okazało się, że rozwiązanie najbliższe facebookowi jest najskuteczniejsze. Dobrze się sprawdza na iPadzie i iPhonie. Podaje statystyki i pozwala na szybką moderację społeczności, a o to przecież chodzi.

6. Ted – Teda każdy zna, ale ja zakochałem się w aplikacji na iOS. Oglądam, zachowuję, przeszukuje i inspiruję się zarówno na iPhonie jak i na iPadzie. A o tym, że warto, to chyba nikogo nie muszę przekonywać.

7. Devour – można lubić YouTube, ale zakochać się można w Devour. To zbiór mega pięknych i inspirujących video w ładnym „opakowaniu” czytelnego interfejsu. Obok Vimeo moja ulubiona aplikacja z video treściami.

8. Gmail for iOS – zrezygnowałem w ogóle z innego narzędzia do odbierania poczty na urządzeniach mobilnych. Google mnie totalnie uszczęśliwiło tą aplikacją z czytelnym, pięknym interfejsem i wspaniałymi kolorami. Widać, że się przeprosili z designem i zaczęli go brać na poważnie.

9. Clear – no i wreszcie ktoś zrobił aplikację dla mnie z możliwością zapisywania zadań! I tylko tyle, bo tylko tyle mi było potrzebne. Szybko zapisać i szybko wrócić – bez list, bez przypomnień, bez edycji, bez dat. Dokładnie tak jak potrzebuję. Kocham Clear.

10. WordPress – prowadzenie tego bloga stało się możliwe dzięki fachowcom z fachowo.co i wordpressowi. Totalnie kocham i pozostanę wierny. Najlepsze narzędzie jakie znam, poza oczywiście dedykowanymi CMSami. Plus za świetną aplikację mobilną, dzięki której mogę postować on-the-go. Czad.

To by było na razie na tyle. Kocham technologię i czekam na następne rzeczy, które sprawią, że moje życie będzie fajniejsze niż cycki Natali, dieta Marty i cała reszta fajności.

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

3 minuty
656 słów
MY 1O TECH LOVES OF 2012 Koniec roku – bez podsumowań się nie obejdzie. Ja jednak nie będę pisał o Euro, trotylu, Olimpiadzie, spermie Olewnika, Siwiec, Grycankomanii, czy Dodzie w wannie. Napiszę o moich ulubionych dziesięciu tech rzeczach, które sprawiają, że moje życie jest piękne, łatwe i przyjemne jak piosenki Feela. Tak na serio, to przyznaję, że technologia zmienia moje życie […]