LAJK ZA LAJK, CZYLI psychologia społeczna w mediach społecznościowych

Wpis będzie krótki, bo nie ma się co rozwodzić – mechanizmy wywierania wpływu są proste…

345 słów
2 minuty
345 słów
2 minuty

Przed Tobą

345 słów
Ich czytanie zajmie Ci około
2 minuty
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Nauczysz się mechanizmów wywierania wpływu
  • Poznasz badania Roberta Cialdiniego
  • Odnajdziesz to iż też prowadzę takie szkolenia

Wpis będzie krótki, bo nie ma się co rozwodzić – mechanizmy wywierania wpływu są proste jak konstrukcja gwoździa. Ponieważ wszyscy jesteście na FB i wszyscy podejmujecie jakieś aktywności, to kwiecistą metaforą lajka wyjaśnię wam to, co już raz opisał Cialdini (opisał, a nie wymyślił, bo mechanizmy psychologii społecznej są prastare jak Cher).

Tak więc jeśli ktoś polubi wasz wpis to najczęściej jest to wynik reguły wzajemności. Wy polubicie wpis X, a X po chwili polubi wasz wpis. Tak jesteśmy skonstruowani, że mamy nieodpartą chęć odwdzięczania się.

Jeśli zobaczycie pod jakimś wpisem 500 lajków, to polubicie go z większą ochotą niż ten pod którym sterczy samotny lajk autora wpisu (swoją drogą „jak można lubić własne wpisy”). To z kolei przykład na społeczny dowód słuszności. Im większe stado (niekoniecznie baranów) coś lubi, to tym większe prawdopodobieństwo, że się do nich przyłączysz.

Jeśli w tickerze wyskoczy Wam, że wasz szef/celebryta/osobowość/ktoś z TVN coś polubił, to Wy też pogalopujecie za tym linkiem. To z kolei reguła autorytetu.

Im bardziej gdzieś nas nie chcą, tym bardziej chcemy tam być – to reguła niedostępności. Jakieś przykłady w mediach społecznościowych? No choćby grupy, do których się nie możemy dostać, albo ludzie, którzy uparcie nie odpowiadają na nasze zaproszenia.

Konsekwentnie klikasz na coś? To nic dziwnego – w końcu reguła konsekwencji jest dość silna. Nie zachowując konsekwencji działania, czujemy dysonans poznawczy. Dlatego czasem trudno nam się oderwać od jakiegoś działania – nawet jeśli jest głupie, czasochłonne i zupełnie irracjonalne.

Reguły wpływu najlepiej opisła Cialdini – nie są niczym nowym ani przełomowym. W każdej ludzkiej aktywności będą się przejawiać, regulując nasze działania. Warto je poznać. Ot tak dla czystego snobizmu. O tym jak je wykorzystywać w mediach społecznościowych więcej na moich szkoleniach.

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

2 minuty
345 słów
LAJK ZA LAJK, CZYLI psychologia społeczna w mediach społecznościowych Wpis będzie krótki, bo nie ma się co rozwodzić – mechanizmy wywierania wpływu są proste jak konstrukcja gwoździa. Ponieważ wszyscy jesteście na FB i wszyscy podejmujecie jakieś aktywności, to kwiecistą metaforą lajka wyjaśnię wam to, co już raz opisał Cialdini (opisał, a nie wymyślił, bo mechanizmy psychologii społecznej są prastare jak Cher). Tak więc jeśli […]