Jack Russel Terrier, kobiety w ciąży i efekt Baader-Meinhof: #błędy_poznawcze_14

Opublikowano Kategorie Lifestyle, Pitching, Psychologia, Tak tylko mówięTagi , , , ,

W 1994 r. współpracownik czasopisma St. Paul Pioneer Press z amerykańskiej Minnesoty napisał, że po usłyszeniu o niemieckiej grupie terrorystycznej Baader–Meinhof wielokrotnie natrafia na wzmianki o tej grupie. Artykuł otrzymał setki odpowiedzi od czytelników, którzy również zauważyli u siebie podobne doświadczenia.

Gdybym ja w 1994 r czytał St. Paul Pioneer Press z Minnesoty, też bym pewnie napisał. Ale nie o Baader-Meinhof, ale o psach rasy Corgie i Jack Russel Terrier. Ostatnio oto pomyślałem sobie, że fajnie byłoby mieć psa. Najlepiej rasy Jack Russel Terrier. Koniecznie z czerwoną bandanką.

Jakież było moje zdziwienie, gdy nagle na ulicach i w parkach zacząłem zauważać więcej psów tej rasy. Cud! Jeszcze ciekawiej zrobiło się, gdy przestałem myśleć o tej rasie, a zacząłem myśleć o Corgi – ulubieńcach Elżbiety II i Antoniego Porowskiego.

Przestałem widzieć Russele, zacząłem widzieć Corgi. Wszędzie. Nawet na iTunes od razu zauważyłem animację pod tytułem – nie zgadniesz – „Corgi. Psiak królowej”. 

Być może też ci się to zdarzyło. Mężczyźni, którzy zapuszczają brodę, widzą więcej brodaczy. Rozważający tatuaż, widzą więcej wytatuowanych osób. Kobiety w ciąży widzą więcej kobiet w ciąży i matek z dziećmi. I nie jest to wynik demograficznego cudu. To wina naszego mózgu, który lubi dostrzegać to, o czym właśnie myśli. Włącza się wtedy selektywna percepcja. Jeśli dodasz do niej efekt potwierdzenia (tendencja do preferowania informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe), to masz gotowy Efekt Baader-Meinhof.

Jeśli nie jesteś fanem/fanką nazw własnych wywodzących się od niemieckich organizacji terrorystycznych, możesz ten efekt nazywać wymiennie iluzją częstotliwości (ang. frequency illusion).

Sama uwaga selektywna – jak każdy inny błąd poznawczy – ma swoje ewolucyjne wytłumaczenie. Lepiej było zawężać uwagę w zależności od danej motywacji czy potrzeby. Szukasz pysznej jagódki – zaczynasz zauważać jagódki. Boisz się tygrysa – łatwiej zauważysz tygrysa, a nawet wszystko, co tygrysa przypomina. 

Obecnie selektywna percepcja często prowadzi nas do mylnych wniosków i ocen rzeczywistości. Myślimy na przykład, że więcej jest ataków terrorystycznych i morderstw. A zaniedbujemy liczbę samobójstw. 

Uwaga selektywna pozwala świadomości priorytetyzować informacje, które mają większe znaczenie w konkretnej sytuacji i ignorować wszystko inne. Efekt potwierdzenia to tendencja do brania pod uwagę jedynie informacji, które potwierdzają własne przekonania, niezależnie od ich prawdziwości. Ten miks za czasów pramatki Ewy mógł się przydawać. Obecnie prowadzi do wypaczeń.

Szczególną cechą zjawiska Baader-Meinhof jest to, że w rzeczywistości nie ma prawdziwego wzrostu częstotliwości wystąpienia rzeczy czy zjawisk, które zwróciły na siebie uwagę. Czyli nie ma więcej kobiet w ciąży, tatuaży, Corgi, Jacków Russell Terrierów.

Podobna para odpowiada za zjawisko, które też na pewno znasz. Dzwoni Grażyna z Sępolna, a ty myślisz sobie – niemożliwe, właśnie przed chwilą myślałem o Grażynie z Sępolna. Przypadek? Nie sądzę! Ja też nie sądzę – to po prostu zjawisko synchroniczności. PRZYPADEK przesiany przez selektywną percepcję i podlany sosem błędu potwierdzenia. Gdy zauważasz taką zależną to cieszysz się jak sztuczne łzy na lot samolotem. Tymczasem zaniedbujesz wszystkie pozostałe przypadki:

A) Nie myślałeś o Grażynie, a Grażyna zadzwoniła  – zdarza się.

B) Myślałeś o Grażynie, a Grażyna nie zadzwoniła – też się zdarza. 

C) Nie myślałeś o Grażynie i Grażyna nie zadzwoniła – przypadek najczęstszy! 

Twój „magiczny” przypadek D) myślałeś o Grażynie i ona zadzwoniła jest tylko magiczny dlatego, że go zauważasz i postrzegasz jako magiczny. Radość i korzyści finansowe z takiej „magii” czerpią głównie wróżki. Które korzystają też namiętnie z Efektu Forera. Oczywiście nic złego się nie stanie jeśli dasz im zarobisz i będziesz wierzyć w magię. Mnie jednak bardziej fascynuje działanie naszego umysłu, a nie magia. Choć niektórzy twierdzą, że nauka to też taka religia… No cóż, dzięki nauce samoloty latają, startują i lądują. Magiczne wehikuły czy skrzydła Ikara niekoniecznie dają radę.

Photo by Lars Millberg on Unsplash