Any.do – apka, której twórcy naprawdę rozumieją metodologię Getting Things Done

Tego typu programów znajdziemy w AppStore niezliczone ilości  – aplikacje do zarządzania zadaniami rozpleniły się…

730 słów
4 minuty
any.do aplikacja
730 słów
4 minuty

Przed Tobą

730 słów
Ich czytanie zajmie Ci około
4 minuty
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Poznasz że Any.do są podzielone na „dziś”, „jutro”, „ten tydzień” i „na później”, co ułatwia organizację pracy.
  • Dowiesz się że Any.do jest zintegrowane z Gmail, co pozwala dodawać zadania bezpośrednio z maila bez konieczności otwierania aplikacji
  • Sprawdzisz co twórcy Any.do planują wprowadzić nowego
  • Czym zachwyca Any.do

Tego typu programów znajdziemy w AppStore niezliczone ilości  – aplikacje do zarządzania zadaniami rozpleniły się jak króliki w Australijskim interiorze w 1859 roku. Wśród tych aplikacji, jako elita mienią się te, które bazują na metodologiach zarządzania zadaniami – z Getting Things Done na czele. Jako że metodę GTD Allena znam i lubię, to szukałem od dawna uniwersalnej aplikacji, dostępnej w jednym miejscu, pozwalającej na łatwą synchronizację zadań. I takiej, która organizowałaby zadania, w naturalny sposób opierając się na założeniach Allena. Czyli na kontekstowym przypisywaniu zadań i ich możliwości realizacji.

I znalazłem! Any.do to rewelacyjnie zaprojektowana i funkcjonalna aplikacja do zarządzania zadaniami. Po uruchomieniu programu wita nas czystym pulpitem z podziałem notek lub zadań na dziś, jutro, ten tydzień i na później. Dodawanie nowego zadania jest bardzo proste. Specjalny moduł podpowiada nam słówka już w trakcie pisania. Ponoć twórcy chcą go możliwie maksymalnie usprawnić w przyszłości, by był prawdziwym asystentem użytkownika i ułatwiał mu codzienne planowanie. Jak dla mnie, to już teraz jest genialnie prosto, ale wiadomo, że zawsze może być lepiej. Każde zadanie możemy umieścić w czasie, aktywując w ten sposób alarm przypominający, a także wzbogacić o dodatkowe notatki i określić priorytet.

W aplikacji zachwyca nie tylko prostota i funkcjonalność. Ta aplikacja jest po prostu ładna. Wyglądem interfejsu konkurować może z nią chyba tylko mój inny faworyt – aplikacja Clear. Ale Any.do to nie tylko aplikacja mobilna. Dostępna jest także jako dodatek do Chrome. Użytkownicy innych przeglądarek muszą się niestety obejść smakiem – na razie nie widać na horyzoncie rozwiązań dla nich. Za to na chromie – petarda. Twórcy Any.do postarali się i wykonali interfejs webowy swojej aplikacji w HTML 5. Efekt jest piorunujący. Otóż przypomina ona w dużej mierze interfejs ze smartfona – ze wszystkimi jego zaletami (i wadami, choć jest ich naprawdę niewiele). Wszystkim czynnościom towarzyszą miłe dla oka animacje oraz efekty. Obsługa jest ogólnie bardzo prosta i niezwykle przyjemna.

Jak każdy dodatek do Chrome, Any.do wyświetla się na pasku narzędziowym w formie ikonki. Klikając w nią otwieramy balonik z interfejsem aplikacji. Możemy jednak zdecydować się na odczepienie go, co da w rezultacie odrębne okienko wyświetlane na pasku zadań. Jak możecie zauważyć na zrzutach ekranu, zadania są podzielone na cztery kategorie. To jeden z dwóch dostępnych trybów widoku. W drugim możemy tworzyć foldery tematyczne i w nich umieszczać zadania, co jest bardzo praktycznym rozwiązaniem.

Ale to jeszcze nie wszystko. Any.Do jest zintegrowany z… Gmailem. Teraz z pozycji każdego maila odebranego w usłudze pocztowej Google’a można dodać zadanie do Any.Do – bez konieczności otwierania aplikacji, bez zbędnej czynności klikania w rozszerzenie Chrome’a.

I w tym chyba tkwi magia – twórcy Any.Do doskonale realizują trzy niezwykle istotne kwestie, które powinny leżeć u podstaw każdego bez wyjątku projektu mobilnego: prostoty, multi-platformowości oraz integracji z innymi usługami. I na tym nie poprzestają – na koniec lata (przynajmniej według przecieków) zaplanowali premierę nowego powiązanego produktu – kalendarza. Co ciekawe – jak niosą wieści z VentureBeat – Cal pojawi się najpierw na iPhonie. Ja się cieszę – moi znajomi mniej.

Aplikację na pewno będzie można połączyć z Any.Do w taki sposób, że zadania będą wyświetlane w kalendarzu. Nowa akcja będzie mogła być inicjowana z aplikacji Cal, a synchronizacja automatycznie działać będzie na wszystkie pozostałe platformy, z którymi Any.Do się integruje. Cal będzie także automatycznie działał z funkcją „Zaplanuj swój dzień”, która od jakiegoś czasu dostępna jest w Any.Do.  Cal będzie także oferował wysyłanie wiadomości do zainteresowanych osób związanych z naszymi projektami, a także będzie działał w oparciu o geolokalizację w taki sposób, że zadania będą wyświetlane w zależności od kontekstu przebywania użytkownika. Do testów tej nowej aplikacji można się zapisywać na oficjalnej stronie. Ja już to zrobiłem i, zupełnie szczerze, nie mogę się doczekać.

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

4 minuty
730 słów
Any.do – apka, której twórcy naprawdę rozumieją metodologię Getting Things Done Tego typu programów znajdziemy w AppStore niezliczone ilości  – aplikacje do zarządzania zadaniami rozpleniły się jak króliki w Australijskim interiorze w 1859 roku. Wśród tych aplikacji, jako elita mienią się te, które bazują na metodologiach zarządzania zadaniami – z Getting Things Done na czele. Jako że metodę GTD Allena znam i lubię, to szukałem od […]