Jak stworzyć genialną prezentację i dlaczego fonty w tym mogą pomóc

Jakiś czas temu pastwiłem się nad prezentacjami, z którymi mam najczęściej do czynienia, kiedy chodzę…

469 słów
2 minuty
469 słów
2 minuty

Przed Tobą

469 słów
Ich czytanie zajmie Ci około
2 minuty
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Poznasz moje zdanie o klasycznej prezentacji
  • Dowiesz się gdzie znaleść pomoc przy prezentacjo
  • Jakie fonty używać?
  • Podkreślę jakie jest odpowiedni dobór fontów
  • Odnajdziesz radę aby unikać Comic Sans

Jakiś czas temu pastwiłem się nad prezentacjami, z którymi mam najczęściej do czynienia, kiedy chodzę na konferencje, wykłady i prezentacje. Dlaczego się pastwiłem i nada pastwię? Bo prezentacje są brzydkie i co gorsza nie spełniają swojej najważniejsze roli – nie są narzędziem wspierającym komunikacje. Stają się obrzydliwą protezą dla prezentującego – szaroburą kolekcją slajdów okraszonych obrzydliwymi zjęciami ze stłoczonymi rzędami literek pisanych domyślnymi fontami. Na slajdach panoszy się w najlepszym razie Arial a zdjęcia wyglądają jak wymemłani świadkowie historii wyciągnięci z albumu dokumentującego powstanie programu drugiego telewizji publicznej.

Spytacie – czemu nie Arial? W zasadzie to nie ma żadnych szczególnych wskazań i zaleceń poza tymi standardami, które wypracowują naprawdę dobrzy designerzy. A skoro oni potrafią, to i my powinniśmy spróbować. Najlepiej za darmo. Dokładnie tak – wiele ciekawych fontów, które możemy z powodzeniem stosować w naszych prezentacjach jest dostępnych za darmo. Dwa najpopularniejsze miejsca, gdzie znajdziecie fajne fonty to Font Squirrel i Google Fonts. Zajrzyjcie tam i zobaczcie, że świat nie kończy się na Times New Roman.

Zebrałem kilka ciekawych fontów, dzięki którym prezentacje nabiorą klasy i zamiast przypominać Gosię Andrzejewicz na koncercie z okazji truskawkobrania zaczną wyglądać jak Jacqueline Lee Bouvier Kennedy Onassis.

Na początek zastępstwo dla wspomnianego, mocno opatrzonego Times New Roman – przedstawiam Wam Playfair Display. Ten elegancki font doskonale nadaje się do elegenckich biznesowych prezentacji i świetnie będzie wyglądał jako tekst główny na blogu.

Playfair

 

Kolejny szeryfowy i bardzo elegancki font to Neuton. Jest nieco masywniejszy i cięższy niż Playfair, ale idealnie nadaje się jako podtytuł lub wyróżniony fragment (pod warunkiem, że dobrze dobierzecie uzupełniające fonty i nie urządzicie na slajdzie festynu na miarę kostiumów Maryli Rodowicz).

Neuton

 

Pora na kolejną piękność inspirowaną kaligrafią. Ladies & Gentleman, I give you Junge – świetnie sprawdzi się jako header i body tekstu głównego. Wszystko zależy od waszego konceptu.

Junge

 

Ostatni szeryfowy font, który ostatnio przypadł mi do gustu, to Dubiel – mnie nieodmiennie kojarzy się z Vogue. Jest mega elegancki, seksowny i klasycznie piękny.

Dubiel

 

Galerię bezszeryfowych fontów otwiera font o znajomo brzmiącej nazwie Abel. Elegancki, zwarty i nowoczesny – świetnie sprawdzi się jako header lub subheader. Na pewno jako tekst główny byłby zbyt męczący.

Abel

Kolejny font to Tuffy – można go stosować jako tekst główny, ponieważ dobrze się go czyta i jest dość lekki.

Tuffy

 

 

To zaledwie wierzchołekm góry lodowej – do swojej dyspozycji macie niezliczone propozycje fontów, z których z pewnością coś wybierzecie. I pamiętajcie – za użycie Comic Sans idzie się do piekła.

tekst Piotr Bucki

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

2 minuty
469 słów
Jak stworzyć genialną prezentację i dlaczego fonty w tym mogą pomóc Jakiś czas temu pastwiłem się nad prezentacjami, z którymi mam najczęściej do czynienia, kiedy chodzę na konferencje, wykłady i prezentacje. Dlaczego się pastwiłem i nada pastwię? Bo prezentacje są brzydkie i co gorsza nie spełniają swojej najważniejsze roli – nie są narzędziem wspierającym komunikacje. Stają się obrzydliwą protezą dla prezentującego – szaroburą kolekcją slajdów okraszonych […]