Morten Lund made my day, bitch

EVM Berlin – super spotkanie smutnych inwestorów z rozgorączkowanymi startupami. Wśród tych drugich my, czyli…

269 słów
Mniej niż minuta
269 słów
Mniej niż minuta

Przed Tobą

269 słów
Ich czytanie zajmie Ci około
Mniej niż minuta
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Odnajdziesz czym są EVM Berlin
  • Sprawdzisz co o nim sądzę
  • Poznasz Mortena Lunda człowieka który zrobił na mnie wrażenie
  • Kogo uważam z prawdziwych boheterów?

EVM Berlin – super spotkanie smutnych inwestorów z rozgorączkowanymi startupami. Wśród tych drugich my, czyli eWarrantee z Polski – zwycięzcy Startup Weekend Trójmiasto. Dwa dni rozmów, polowania na grube szychy i ich portfele, ale przede wszystkim pokazywania bogaczom, że ma się ich w dupie bo nasz pomysł jest więcej wart niż Facebook. Generalnie po dwóch dniach i mojej prezentacji zamietliśmy ich w kąt i czekamy w otępieniu na ostatnie wystąpienie. Wtedy wchodzi on – Morten Lund, legendarny twórca Skype’a. Wchodzi i już wiadomo, że będzie rock-and-roll.

Koleś rozwala wszystkich swoją ironią, bezczelnością i swoją legendą. W wieku 13 lat miał pierwszą firmę (zarządzał kilkoma kolesiami z klasy, którzy kosili trawę), w wieku 29 lat stworzył od zera Skype’a, w 2006 sprzedał go Microsoftowi za dwa miliardy baksów tylko po to, żeby potem wszystko przepierdzielić ładując się w złe projekty. Ciągle zwycięstwa i porażki. I w tę opowieść wpleciona Prada, czarne karty AmExpress, najlepsze hotele, piękna żona (modelka), super dzieciaki i on – przystojny jak wampir z True Blood. I to nic, że wyglądał jakby wciągnął wiadro koksu. To nic, że miał wszystkich w dupie i poobrażał bogatych i biednych. Podszedłem i zagadałem i było ok. Teraz już wiem, że kultura Startupów z Silicon Valley, Palo Alto i bohaterowie naszych czasów, to nie celebryci z Między Nami i Starbucksa – prawdziwy rock-and-roll to geeki i serial enrepreneurs, którzy trzaskają miliony na swojej kreatywności… i dobrze się przy tym bawią. Fuck Korpo!

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

  • Dlaczego tak trudno zawrócić?

    Dlaczego tak trudno zawrócić?

    O dwóch kuzynach z rodziny złych decyzji Kiedy 22 tysiące ludzi ginie przez upartego Francuza Efekt utopionych kosztów to taki cudny błąd poznawczy, którym ekonomia behawioralna może spokojnie skopać tyłek ekonomii tradycyjnej. Ta tradycyjna z pełną powagą zdaje się mówić, że „tylko teraźniejsze oraz przyszłe zyski i koszty powinny mieć…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

Mniej niż minuta
269 słów
Morten Lund made my day, bitch EVM Berlin – super spotkanie smutnych inwestorów z rozgorączkowanymi startupami. Wśród tych drugich my, czyli eWarrantee z Polski – zwycięzcy Startup Weekend Trójmiasto. Dwa dni rozmów, polowania na grube szychy i ich portfele, ale przede wszystkim pokazywania bogaczom, że ma się ich w dupie bo nasz pomysł jest więcej wart niż Facebook. Generalnie po dwóch […]