Przecinek chce być kropką: #słowo_na_niedziele_17

Jerzy Andrzejewski wydał „Bramy raju” w 1960 roku. Ja przeczytałem je w liceum. Z własnej…

718 słów
4 minuty
718 słów
4 minuty

Przed Tobą

718 słów
Ich czytanie zajmie Ci około
4 minuty
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Podkreślę role interpunkcji
  • Zobaczysz jakim wyzwaniem są długie zdania
  • Dowiesz się jak nadać narracji rytm
  • Pokażę Ci jak ważna jest prostota i podanie przykładów

Jerzy Andrzejewski wydał „Bramy raju” w 1960 roku. Ja przeczytałem je w liceum. Z własnej woli. Jak pieczątka z klubu, której nie możesz zmyć, zostały ze mną ogólne wrażenie i pamięć formy. Powieść składa się z dwóch zdań. Drugie to proste 4 wyrazy – I szli całą noc. Pierwsze to gargantuiczna fraza, która ciągnie się przez setki stron. 

To co u Andrzejewskiego jest świadomym zabiegiem, u niektórych prelegentów przeradza się w klątwę niekończącego się zdania. Mam la nich mam radę. Naucz się stawiać kropki. Radę tę ubieram w zgrabne zdanie o genderowym marzeniu przecinka. Bo (prawie) każdy przecinek skrycie marzy o tym, żeby być kropką.

Prawie każdy. Nie chodzi o to, żeby tropić każdy przecinek i zmuszać go do korekty interpunkcyjnej tożsamości. Chodzi o to, by narracji nadać odpowiedni rytm. A ten zapewnia różnorodność. Odpowiednia proporcja zdań krótkich i nieco dłuższych.

Kropkę w zdaniu napisanym widać. W narracji mówionej trzeba ją usłyszeć. Dobry prelegent przed końcem zdania odpowiednio wyhamuje. I z pomocą intonacji opadającej postawi kropkę. Dobry prelegent nie zawiesi głosu i nie zakończy zdania twierdzącego intonacją wznoszącą. Bo wie, że ta przynależy do pytań. I to niekoniecznie retorycznych.

Kropki warto stawiać często.

Gargantuiczne zdania są dla mózgu wyzwaniem. Wyzwaniem, którego niekoniecznie się podejmie. Bo dają mu frajdę porównywalną z czytaniem miłosnej korespondencji z urzędu skarbowego. Badacze z Uniwersytetu Wrocławskiego, dr Grzegorz Zarzeczny i dr Tomasz Piekot, przeanalizowali zawartość stron internetowych urzędów. I znaleźli zdania rekordzistów. Miały po 100 słów. 

Ja takich rekordzistów czasem słyszę podczas szkoleń. Ktoś rozpoczyna zdanie i nie może go skończyć. Powody są różne. Często jest to lęk przed zdaniem krótkim. Zdecydowanym. Czasem po prostu niepotrzebne dodawanie spójników, które… No właśnie – dodanie słowa które już zmusza mnie do ciągnięcia zdania. To samo dotyczy innych spójników, imiesłowów i słów, które po prostu wymagają od nas dokładania kolejnych myśli. A to może być trudne. Powstaje zdanie, w którym już nikt nie jest w stanie odnaleźć podmiotu. 

Przyjrzyjmy się temu zdaniu:

Jeżeli kupujący zalega z płatnością, a sprzedający dochodzi swojej należności poprzez pełnomocnika prawnego, to w zaistniałej sytuacji sprzedający będzie zobowiązany do pokrycia kosztów reprezentacji prawnej i będzie mógł je następnie przenieść na kupującego, który zalega z płatnością.

37 wyrazów. 285 znaków. Żeby je zrozumieć trzeba się wysilić. A można tę samą myśl przekazać inaczej.Choćby tak:

Jeżeli kupujący zalega z płatnością, sprzedający może zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze: zatrudnić pełnomocnika prawnego, żeby odzyskać należność. Po drugie: obciążyć kosztami prawnymi kupującego. 

Teraz struktura jest uporządkowana. Podkreślona wyliczeniem. Przy okazji wyliczeń pamiętaj – jeśli powiesz, „po pierwsze”, musisz powiedzieć „po drugie”. I być może, „po trzecie”. Nie możesz pozostawić słuchaczy z samotnym „po pierwsze”. 

Zdania krótkie są piękne. Wiem, że pani z polskiego byłaby dumna, że potrafisz stworzyć zdanie wielokrotnie złożone, którym można by opleść pień amerykańskiej sekwoi w najszerszym miejscu. Wiem, że czasem długie zdanie jest po prostu potrzebne. Ale wiem też, że odpowiedni rytm twojej wypowiedzi nada różnorodność. I piękny takt złożony ze zdań krótkich, czasem przedzielonych dłuższym. 

Obejrzyj sobie wystąpienie Kelly McGonigal. Zwróć uwagę, jak różnicuje tempo i długość zdań. Początek to wspaniałe kilka krótkich zdań. Potem szybsze tempo i zdania dłuższe. Nie można się nudzić. 

Dobra prezentacja to ważna dla odbiorcy wartość, ubrana w słowa. Te słowa trzeba dobrze podać. Dlatego tak ważna jest prozodia, dykcja i tembr. Wszystkie te rzeczy można ćwiczyć. Dziś możesz zacząć od umiejętnego stawiania kropek. Często. Wyraźnie. 

Photo by Joanna Kosinska on Unsplash

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

4 minuty
718 słów
Przecinek chce być kropką: #słowo_na_niedziele_17 Jerzy Andrzejewski wydał „Bramy raju” w 1960 roku. Ja przeczytałem je w liceum. Z własnej woli. Jak pieczątka z klubu, której nie możesz zmyć, zostały ze mną ogólne wrażenie i pamięć formy. Powieść składa się z dwóch zdań. Drugie to proste 4 wyrazy – I szli całą noc. Pierwsze to gargantuiczna fraza, która ciągnie się […]