#nawyk_80

03.04.2018, zaczynam coraz intensywniejsze prace nad nową książką. Tym razem jednak postanawiam wypróbować równolegle dwa…

223 słowa
Mniej niż minuta
223 słowa
Mniej niż minuta

Przed Tobą

223 słowa
Ich czytanie zajmie Ci około
Mniej niż minuta
Jeśli zdecydujesz się powiedzieć tak temu tekstowi, dowiesz się:

  • Zobaczysz mój wybór pracy w głębokim skupieniu
  • Opowiem Ci historię o bibliotece

03.04.2018, zaczynam coraz intensywniejsze prace nad nową książką. Tym razem jednak postanawiam wypróbować równolegle dwa koncepty. Po pierwsze Deep Work, czyli głęboka skupiona praca, o której już pisałem. Po drugie zamiast szukać materiałów i inspiracji w Internecie, stawiam na… bibliotekę.

Podobnie jak mojemu mistrzowi Malcolmowi Gladwellowi, zależy mi na świeżości materiału. Ale nie świeżości rozumianej w ujęciu czasowym (najnowsze wyniki w Google), tylko na tej rozumianej, jako zaskakujące, nowe, nieznane informacje. Szukanie takich informacji w internecie jest przeciwproduktywne. Dlaczego? Bo Google jest zbyt doskonały. Jak wyjaśnia Gladwell w swoim kursie Masterclass, gdy wpiszesz w Google hasło, to dostajesz wyniki na bazie ich popularności i aktualności. A to przeciwieństwo czegoś zaskakującego.

Dlatego idę do biblioteki. Tam będę siedzieć w skupieniu i szukać ciekawych historii. Gdy je znajdę, zajrzę do przypisów. I przypisów książek ujętych w przypisach. W ten sposób docieram do miejsc zupełnie nieznanych. I o dziwo do historii, do których nie dokopałbym się w Internecie.

Taka praca ma też inny wymiar. Skupienia. Dziś będę w Sopotece. To pierwsza z czytelni, które chcę sprawdzić. Kto wie, gdzie wyląduję jutro.


Malcolm Gladwell, Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu, Wydawnictwo: Znak literanova

Komentarze

Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi w komentarzach.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pokrewne treści

Pokrewne treści

  • Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiota. Czyli jak odzyskać skupienie przez eliminację?

    Jestem idiotą. Nie dlatego, że zrobiłem coś źle. Raczej dlatego, że zbyt długo podejmowałem się wszystkiego, co los i inni ludzie mi proponowali. Mówiłem „tak” projektom, realizacjom, artykułom i prośbom o komentarze eksperckie. Zapisywałem się na kolejne kursy. Kupowałem kolejne książki. Planowałem kolejne projekty. A wszystko to prowadziło donikąd, bo…

  • Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś sumą swoich nawyków

    Nie jesteś swoimi nawykami. Twoje nawyki są częścią Ciebie — a to kluczowa różnica. Nie jesteś na zawsze uwikłan_ w nawyki, które zdają się budować twoją obecną tożsamość. Możesz mieć nawyk odwlekania na potem ważnych zadań, ale to nie znaczy, że jesteś prokrastynatorem. Możesz mieć nawyk odpalania Netflixa po całym dniu…

  • Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Czy mistrz ZEN korzysta z Internetu?

    Moja przyjaciółka pojechała kiedyś na kilkudniowe spotkanie z jednym z wietnamskich mistrzów ZEN. Wiedziona ciekawością, chciała zobaczyć jak techniki uważności, medytacji i wschodniej tradycji buddyjskiej, mogą wzbogacić jej praktykę terapeutyczną, a także nią samą.Gdy wróciła, ja z ciekawością wypytywałem ją o szczegóły. Z wszystkich, którymi się ze mną podzieliła, najlepiej…

Książki, które do tej pory napisałem, by podzielić się wiedzą i praktykami

Napisałem 8 książek – w tym nagrodzony bestseller „Sapiens na zakupach”. Oraz anglojęzyczny „Life’s a pitch”. Każdą książkę piszę, by przekazać wiedzę, ale także, by sam się czegoś nauczyć. Każda książka to dla mnie przygoda i wielkie wyzwanie. Mam nadzieję, że dla ciebie będzie przede wszystkim tym pierwszym.

Mniej niż minuta
223 słowa
#nawyk_80 03.04.2018, zaczynam coraz intensywniejsze prace nad nową książką. Tym razem jednak postanawiam wypróbować równolegle dwa koncepty. Po pierwsze Deep Work, czyli głęboka skupiona praca, o której już pisałem. Po drugie zamiast szukać materiałów i inspiracji w Internecie, stawiam na… bibliotekę. Podobnie jak mojemu mistrzowi Malcolmowi Gladwellowi, zależy mi na świeżości materiału. Ale nie świeżości rozumianej […]