#tak_tylko_mówię_89

Opublikowano Kategorie Tak tylko mówię

11.03.2017, dojeżdżam na zajęcia na SGH. Stawiam samochód na parkingu. Wysiadam i orientuję się, że od strony pasażera ktoś w nocy namalował piękny purpurowy wzór sprajem. Przez sekundę odczuwam gniew. Już mam ochotę się wzbudzać, gdy orientuję się, że to tylko emocja. Nie pomoże mi w tej chwili. Szybko oceniam sytuację i postanawiam, że zajmę się tym, gdy wrócę do domu. Sprawdzam w internecie opcje. Przypominam sobie, że samochód był woskowany. Jestem spokojny i pewny, że wszystko dobrze się kończy. Nie wymyślam (nieznanemu) sprawcy. Idę poprowadzić zajęcia. To mogę zrobić dobrze. Na to mam wpływ. Na przeszłe działania wandali, nie.

14.03.217, znajoma na Facebooku, w niewybredny sposób daje znać, co sądzi o sposobie, w jaki ją potraktowano. Wzbudza się, jak tysiące innych ludzi, których emocje w końcu wyczerpią. Zbiorowy gniew w mediach społecznościowych powoduje radykalizację. Często i tak nie mamy wpływu na sytuacje. I tracimy czas na emocjonujące dyskusje i przywoływanie coraz to nowych rzeczy, które nas… wkur…ją. Nie koncentrujemy się na tym, na co mamy wpływ.

W modelu heurystyki nastroju i dostępności gdy jesteśmy źli, przywołujemy coraz więcej zdarzeń, które nas dobijają. W rezultacie nie wybieramy prawdziwej i optymalnej rzeczywistości. A prawdziwą i deprymującą rzeczywistość. Bo w sumie co nam da napisanie na Facebooku, że ktoś nas zirytował. Ja nie napisałem o zniszczonym samochodzie od razu. Bo miałem ważniejsze rzeczy do zrobienia niż wzbudzanie się.


Rafał Ohme, Emo sapiens. Harmonia emocji i rozumu, Wydawnictwo Bukowy Las

Michael S. Gazzaniga, Kto tu rządzi – ja czy mój mózg? Neuronauka a istnienie wolnej woli, Wydawnictwo Smak Słowa