Hyakinth my love, czyli dlaczego lubię polskich projektantów

Opublikowano Kategorie LifestyleTagi , , , , , ,

Jacka poznałem na tegorocznych Sopot Fashion Days. W zasadzie to uratował on według mnie całą tę imprezę. Jedyny pokaz, który warto było zobaczyć. Jedyny, podczas którego Jacyków strzelił focha i jedyny, z którego coś wyniosłem – dosłownie i w przenośni, bo w szafie już wisi kilka zakupionych z kolekcji wiosna/lato 2012 ciuchów. Ale żeby nie było – za wszystko zapłaciłem. I będę płacił dalej, bo od czasu kiedy wystartował showroom, coraz częściej zerkam w stronę polskiej mody, porzucając sieciówki na rzecz oryginalnych propozycji serwowanych przez „młodą polską modę”. Demokratyzacja mody naprawdę dobrze na nią wpłynęła. A Hyakinth zdaje się z kolei dobrze wypływać na szerokie wody. Jego męskie ubrania są intrygujące i mają w sobie dozę dekonstuktywizmu. Czekam na więcej. I mam nadzieję, że nawet jak nie będzie SFD, to Jacek znajdzie jakiś powód, żeby do trójmiasta przyjeżdżać.